Usnarz

Na kilkunastu metrach kwadratowych łąki koczuje kilkadziesiąt osób -- głodnych, chorych i wycieńczonych; niektórzy już nie mogą ustać na nogach. Kilkaset metrów na zachód znajdują się inni, gotowi do pomocy: mogą i chcą dostarczyć potrzebującym żywności, lekarstw, ubrań itd. Są wśród nich lekarze i prawnicy. Jednak ta pomoc nie może zostać udzielona, bo między tymi dwiema grupami ludzi stoi polska straż graniczna i polskie wojsko pilnujące ,,świętości'' granicy: nic nie może jej przekroczyć, ponieważ to nie jest legalne przejście graniczne z Polski do Białorusi.

Oto co ma do powiedzenia na temat powoli umierających uchodźców pan Donald Tusk (Gazeta Wyborcza, 25 VIII 2021):
                -- Dzisiaj właściwie są same ofiary tego wciąż niedużego kryzysu. Tymi ofiarami są ludzie cierpiący na granicy, tymi ofiarami są żołnierze i strażnicy graniczni, których reputacja została podważona, także przez nieprzemyślane działania władzy. My wszyscy jesteśmy ofiarami, bo jesteśmy coraz bardziej skłóceni.

Czy ja dobrze czytam?! Reputacja żołnierzy? Panie Donaldzie, tam giną ludzie! Nieudzielenie pomocy człowiekowi w sytuacji zagrożenia życia jest przestępstwem! Uniemożliwianie innym udzielenia takiej pomocy jest zabójstwem z premedytacją. A Pan martwi się o ,,reputację'' umundurowanych zbrodniarzy?! Obowiązkiem każdego obywatela jest przeciwstawienie się złu -- żołnierz, któremu kazano zamordować bezbronnego, powinien ,,rżnąć karabinem w bruk ulicy'', inaczej nic nie uratuje jego reputacji.

Te słowa szefa Platformy to i tak postęp w stosunku do wypowiedzi o 4 dni wcześniejszej (Gazeta Wyborcza, 21 VIII 2021):
                -- Polskie granice muszą być szczelne i dobrze chronione. Kto to kwestionuje, nie rozumie, czym jest państwo. Ochrona nie polega na antyhumanitarnej propagandzie, tylko sprawnym działaniu.

To ja na ochotnika przyznaję, że nie rozumiem, czym jest państwo. I nie chcę tego nigdy zrozumieć.


Ostatnia modyfikacja: 26 VIII 2021